Dziś stawiam bardzo ważne pytanie, dlaczego "wybieranie siebie" często budzi opór otoczenia? Czy oznacza to koniec wygody dla innych?
Kiedy zaczynasz stawiać swoje potrzeby na pierwszym miejscu, zmieniasz zasady gry, do których inni zdążyli się przyzwyczaić.Ludzie którzy korzystali z Twojego braku granic, tracą darmowy dostęp do Twojego czasu i energii. Twoja asertywność jest dla nich po prostu niewygodna. Patrząc na to, jak dbasz o siebie, inni mogą poczuć dyskomfort, bo przypomina im to, że oni sami nie mają odwagi zrobić tego samego. Budzi się strach przed stratą, bliscy mogą obawiać się, że skoro teraz wybierasz siebie, to zabraknie w Twoim życiu miejsca dla nich. Warto jednak pamiętać, że osoby, które naprawdę Cię wspierają, będą cieszyć się z Twojego dobrostanu, nawet jeśli czasem będzie to wymagało od nich adaptacji. Ci, którzy mają z tym największy problem, zazwyczaj najbardziej korzystali na Twoim poświęceniu. Wybieranie siebie to nie egoizm to dbanie o jedyną osobę, z którą spędzisz całe życie. Rozwijając tę myśl, można na nią spojrzeć z trzech kluczowych perspektyw. Relacja, od której nie ma ucieczki. Z każdą inną osobą w Twoim życiu partnerem, rodzicem czy przyjacielem możesz się rozstać, oddalić lub stracić kontakt. Jedyną osobą, która towarzyszy Ci od pierwszego oddechu do ostatniej sekundy, jesteś Ty sam. Jeśli ta relacja jest oparta na zaniedbaniu, surowej krytyce lub ignorowaniu własnych potrzeb, skazujesz się na dożywotnie towarzystwo kogoś, kogo nie lubisz lub komu nie ufasz. Istnieje pewna zasada w samolocie najpierw zakładasz maskę sobie, by móc ratować innych. Jeśli jesteś wyczerpany, sfrustrowany i "pusty" w środku, nie masz czego dawać innym.
Wybieranie siebie to zarządzanie zasobami. Dbając o swój sen, spokój i granice, stajesz się lepszą wersją siebie dla świata. Twoja pomoc dla innych jest wtedy autentyczna, a nie wymuszona poczuciem obowiązku. Kultura często uczy nas, że im bardziej się poświęcamy, tym lepszymi ludźmi jesteśmy. To ogromna pułapka, z której nie zdajemy sobie sprawy. Egoizm to oczekiwanie, że inni będą żyć według Twoich zasad i dla Twojej wygody. Dbanie o siebie to życie według własnych zasad, bez narzucania ich innym. Kiedy wybierasz siebie, przestajesz być "ofiarą" okoliczności. Przestajesz też obarczać innych odpowiedzialnością za swoje szczęście bo bierzesz ją na własne barki. To najbardziej dojrzały akt, jakiego można dokonać. Akceptacja dbania o siebie jako priorytetu jest trudna, ponieważ wymaga przełamania głęboko zakorzenionych schematów psychologicznych i społecznych. Główne powody, dla których ten proces bywa bolesny to lęk przed odrzuceniem i krytyką. Większość z nas odczuwa silną potrzebę aprobaty społecznej. Kiedy zaczynasz stawiać granice, pojawia się strach, że inni uznają Cię za osobę samolubną, co w konsekwencji doprowadzi do osłabienia więzi lub całkowitego odrzucenia przez bliskich. To pierwotny lęk w przeszłości bycie poza grupą oznaczało zagrożenie dla przetrwania. Umiejętność komunikowania swoich potrzeb kształtuje się we wczesnym dzieciństwie. Jeśli jako dziecko otrzymywałeś miłość i uwagę tylko wtedy, gdy byłeś "grzeczny" i spełniałeś oczekiwania dorosłych, w dorosłości dbanie o siebie podświadomie kojarzysz z ryzykiem utraty miłości.
Wiele osób funkcjonuje w kulturze, która gloryfikuje samopoświęcenie jako najwyższą formę dobra. Każdy akt dbania o siebie jest natychmiast oceniany przez "wewnętrzny głos" jako akt egoizmu. Często Wyznaczanie granic zmienia dynamikę relacji, co jest naturalnie stresujące i wywołuje poczucie winy, nawet jeśli racjonalnie wiesz, że robisz dobrze to i tak wywoluje to niskie poczucie własnej wartości. Osoby z niską samoakceptacją mają tendencję do umniejszania własnych potrzeb i stawiania potrzeb innych na piedestale, wierząc, że ich własne szczęście jest mniej istotne, więc trudno jest dbać o kogoś, kogo się nie ceni. Jak to oswoić? Zacznij od komunikowania drobnych potrzeb w bezpiecznych relacjach. Zamiast pytać "czy to egoizm?", zapytaj "czy mam zasoby, by teraz pomóc komuś innemu?". Zrozumienie, co dokładnie Cię blokuje, pomaga osłabić opór przed zmianą.
Z punktu widzenia refleksologii, wybieranie siebie jest procesem fizycznego przywracania równowagi w ciele. Zablokowane emocje, takie jak poczucie winy czy lęk przed odrzuceniem, znajdują swoje odzwierciedlenie w konkretnych punktach na stopach. Refleksologia interpretuje mechanizmy dbania o siebie za pomocą terapi uwalniania "bagażu emocjonalnego" z tkanek. Uważa się, że ciało magazynuje stres i niewyrażone emocje w postaci napięć w receptorach. Wątroba jest często wiązana z tłumionym gniewem na siebie lub innych za brak granic. Praca z tym punktem pomaga "odblokować" energię potrzebną do podjęcia decyzji o zmianie. Splot słoneczny to centrum osobistej mocy. Kiedy boisz się wybierać siebie, ten punkt jest często tkliwy lub napięty, co sygnalizuje jako blokadę.
Jak przejść z trybu "walcz lub uciekaj" do regeneracji? Osoba, która nie potrafi wybierać siebie, żyje w chronicznym stresie (dominacja układu współczulnego).Refleksologia pomaga przełączyć organizm na układ przywspółczulny. Dopiero w tym stanie ciało "rozumie", że dbanie o siebie jest bezpieczne. To fizyczny dowód na to, że uspokojenie umysłu pozwala na lepszy wgląd we własne potrzeby. Terapeuta może dostrzec brak dbania o siebie poprzez somatyczne objawy braku asertywności .Problemy z trawieniem które często symbolizują trudność w "przetrawieniu" narzucanych przez innych oczekiwań. Napięcia w obrębie kręgosłupa (na krawędzi stopy) często odzwierciedlają poczucie brania zbyt dużej odpowiedzialności za życie innych ludzi….
Sama sesja refleksologii jest aktem "wybierania siebie". Regularna terapia wzmacnia przekonanie, że zasługujesz na czas i uwagę. Dotyk terapeuty daje ciału sygnał, że jesteś "zaopiekowany", co pomaga zmniejszyć lęk przed odrzuceniem przez otoczenie. Z perspektywy holistycznej, kiedy zaczynasz dbać o swoje punkty , zmieniasz przepływ energii w całym ciele, co ułatwia psychiczne postawienie granic i akceptację własnej wartości….
Wybieranie siebie to nie jednorazowa rewolucja, ale suma codziennych, drobnych decyzji o tym, na co przeznaczasz swój czas i komu oddajesz swoją energię. Pamiętaj świat nie zawali się, gdy powiesz NIE innym, by móc powiedzieć sobie TAK . Wręcz przeciwnie dopiero wtedy staniesz się dla tego świata w pełni obecny, autentyczny i silny. Zasługujesz na to, by być swoim własnym priorytetem. Kiedy następnym razem poczujesz lęk przed oporem otoczenia, zadaj sobie jedno pytanie: 'Jeśli nie wybiorę siebie teraz, to kto wybierze mnie później?'. Ludzie przychodzą i odchodzą, a Ty zostajesz ze swoimi myślami, zdrowiem i sumieniem. Zadbanie o siebie to najpiękniejszy prezent, jaki możesz podarować nie tylko sobie, ale i tym, których kochasz. Nie czekaj na pozwolenie od innych, by zacząć dbać o własny dobrostan. Oni mogą nigdy go nie dać, bo Twoje poświęcenie jest dla nich zbyt wygodne. To Ty ustalasz zasady gry. Zacznij już dziś od jednego głębokiego oddechu, jednej postawionej granicy lub jednej godziny tylko dla siebie. Wybieranie siebie to najmądrzejsza decyzja, jaką kiedykolwiek podejmiesz. " bo tylko z pełnego kielicha można bezpiecznie nalewać innym."…
Dodaj komentarz
Komentarze