Kiedy wchodzimy w relacje lub sytuacje zawodowe z nadzieją, że zostaniemy dostrzeżeni często staramy się, dbamy o innych, a kiedy czujemy, że coś jest nie tak – zaczynamy tłumaczyć…. Wyjaśniamy, dlaczego zasługujemy na szacunek, dlaczego nasza praca jest ważna, dlaczego nasze potrzeby mają znaczenie….
Dziś chcę Ci powiedzieć jedno. Jeśli musisz tłumaczyć swoją wartość, to nie jest Twoje miejsce.„Obniżania poprzeczki”-Znasz to uczucie?... Ktoś nie nadąża za Twoim tempem, więc zwalniasz. Ktoś nie rozumie Twoich ambicji, więc zaczynasz o nich mówić szeptem. Robisz się „mniejszy”, żeby inni obok Ciebie nie czuli się przytłoczeni Twoim sukcesem lub energią. Obniżanie poprzeczki to powolna rezygnacja z siebie. Kiedy dopasowujesz swoje standardy do osób, które nie chcą dorosnąć ……a ty tracisz własną autentyczność ,zaczynasz wątpić we własną tożsaość. Twoja poprzeczka jest tam, gdzie jest, nie bez powodu to suma Twoich doświadczeń, wiedzy i szacunku do samego siebie. Nie przepraszaj, że chcesz więcej.
Żyjemy w kulturze, która czasem próbuje nam wmówić, że chęć sięgania po więcej to przejaw pychy lub niewdzięczności. Nic bardziej mylnego. Chęć rozwoju, pragnienie głębszych relacji czy wyższej jakości życia to naturalny stan człowieka, który zna swoją wartość .Nigdy nie przepraszaj za to, że masz wysokie wymagania. To one budują Twoją przyszłość. Osoby, które próbują wpędzić Cię w poczucie winy za Twoje ambicje, zazwyczaj po prostu boją się, że zostaną w tyle. Prawdziwe docenienie nie wymaga instrukcji obsługi. W miejscu, które jest dla Ciebie odpowiednie czy to w miłości, czy w biznesie ,czy życiu codziennym .
Twoja wartość jest oczywista jest widoczna w sposobie, w jaki ludzie z Tobą rozmawiają, jak Cię traktują i jak reagują na Twoje sukcesy. Jeśli codziennie musisz walczyć o to, by zauważono Twój wkład, Twoje kompetencje lub Twoje serce marnujesz energię, którą mógłbyś wykorzystać na tworzenie czegoś wielkiego w miejscu, gdzie drzwi są już dla Ciebie otwarte. Często boimy się głośno mówić o swojej wartości, bo mylimy asertywność z brakiem pokory. Wydaje nam się, że „bycie pokornym” oznacza godzenie się na każdą stawkę, każde traktowanie i każde warunki. To błąd! Prawdziwa pokora to życie w prawdzie. Pokora pozwala Ci przyznać: „Jeszcze nie wszystko wiem, chcę się uczyć i popełniam błędy”. Ale ta sama pokora nakazuje Ci szanować talenty, wiedzę i czas, które już posiadasz. Ukrywanie swoich możliwości i pozwalanie na ich marnowanie w miejscu, które Cię nie docenia, nie jest pokorą jest brakiem odpowiedzialności za własny potencjał. Pamiętaj możesz być najbardziej pomocną i skromną osobą w pokoju, a jednocześnie mieć najwyższe standardy dotyczące tego, jak pozwalasz się traktować. Pokora to umiejętność słuchania innych, ale poczucie własnej wartości to umiejętność decydowania, czyich słów warto słuchać. Stanie w swojej prawdzie i wymaganie szacunku to nie pycha. To dojrzałość. Więc zadaj sobie dziś jedno pytanie Czy w miejscu, w którym obecnie jestem, muszę udowadniać, że jestem wystarczająco dobry? Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, czas przestać negocjować. Czas przestać prosić o miejsce przy stole, który i tak jest dla Ciebie za mały. Twoja wartość jest stała. Pora pójść tam, gdzie zostanie ona uznana za fundament, a nie za problem. Nie obniżaj poprzeczki. Twoje miejsce czeka tam, gdzie nie będziesz musiał przepraszać za to, kim jesteś…..
Dodaj komentarz
Komentarze