Przechodzimy właśnie przez jeden z najbardziej intensywnych, transformujących momentów w tym roku. Jeśli w ostatnim czasie czujesz niewytłumaczalną presję, zmęczenie, potrzebę samotności lub wrażenie, że „utknęłaś” w martwym punkcie – kosmos ma dla Ciebie odpowiedź.
Na naszym niebie dochodzi do unikalnego zjawiska aż 5, a za chwilę 6 ciał niebieskich cofa się w swoim biegu (retrogradacji )!W astrologii retrogradacja to czas, kiedy energia danej planety nie manifestuje się na zewnątrz, ale uderza do wewnątrz. Niebo dosłownie zaciąga nam hamulec ręczny i mówi: „Stop. Nie pójdziesz dalej, dopóki nie posprzątasz przeszłości”.
Kto jest teraz w grze? Wielka szóstka wsteczna -Wenus (Wsteczna od 3 października)To najważniejsza, osobista lekcja tego miesiąca. Wenus w ruchu wstecznym zmusza nas do brutalnej weryfikacji relacji. Opadają maski. Zaczynamy dostrzegać toksyczne układy i zadajemy sobie pytanie: „Czy w tym związku nie oddaję swojej wolności za cenę świętego spokoju?”.Saturn (Wsteczny)- Planeta karmy, struktur i granic. Weryfikuje nasze życiowe obowiązki. Pokazuje, gdzie nakładamy na siebie zbyt duży rygor i gdzie dźwigamy ciężary, które do nas nie należą.Neptun (Wsteczny)-Rozbija iluzje, to moment, w którym prawda wychodzi na jaw, a my przestajemy idealizować ludzi i sytuacje, które nas niszczą. Uran (Wsteczny)- Prowokuje wewnętrzną rewolucję. Zamiast walczyć ze światem, zmusza nas do zmiany własnego myślenia. Pluton (Który właśnie rusza prosto) 15/16 października Pluton zakończył swoją wielomiesięczną retrogradację. To potężny moment! Tama pękła, a to, co było ukryte w podświadomości pod hasłami manipulacji i kontroli, teraz nieuchronnie wychodzi na światło dzienne. Merkury (Dołącza do ekipy 24 października) Tuż przed pełnią, planeta komunikacji zacznie się cofać. Przyniesie zablokowane słowa, trudności w porozumieniu i zmusi nas do przemyślenia, czy nasze słowa mają jeszcze sens, czy czas na suwerenne działanie w ciszy.
Kiedy niebo zaciąga hamulec, próba bicia rekordów prędkości skończy się tylko frustracją lub wypaleniem. Podczas tak skumulowanej retrogradacji, przeszłość zapuka do naszych drzwi. Mogą pojawić się byli partnerzy, dawni znajomi lub stare, niedokończone sprawy biznesowe. Wszechświat nie przyprowadza ich z powrotem, abyśmy zaczynali od nowa -przyprowadza ich, aby sprawdzić, czy odrobiliśmy lekcję. To test z asertywności i postawienia twardych granic.
Poczucie, że stoimy w miejscu, to nie porażką – to kosmiczny filtr ochronny. Nasze ciało i psychika potrzebują teraz więcej przestrzeni na integrację zmian.Odpuszczenie poczucia winy z powodu mniejszej produktywności. Jeśli czujesz potrzebę samotności, odetnij się od przebodźcowania i hałasu świata. Właśnie w ciszy rodzą się teraz najważniejsze odpowiedzi. Połączenie wstecznej Wenus i ruszającego do przodu Plutona (właśnie teraz, wokół 15-16 października) to astrologiczne trzęsienie ziemi w sferze uczuć.Przestajemy godzić się na kompromisy, które nas umniejszają. To czas, kiedy "święty spokój" przestaje być walutą. Można poczuć nagłą, niemal fizyczną niezgodę na manipulację, fałsz i układy, w których dajemy z siebie 100%, otrzymując w zamian ochłapy.
Zanim Merkury oficjalnie zacznie się cofać, już teraz możemy odczuwać jego tzw. cień retrogradacji. Od 24 października spodziewajmy się klasyki gatunku: opóźnień, awarii sprzętu i gigantycznych nieporozumień. Warto Pomyśleć dwa razy, zanim wyślemy emocjonalną wiadomość. Zamiast kłócić się o rację, wybierajmy "suwerenne działanie w ciszy". Nie wszystko wymaga naszego komentarza.
To nie jest czas na gwałtowne wojny z zewnętrznym światem, partnerem czy systemem. Kosmiczna kumulacja retrogradacji to czas odzyskiwania własnej suwerenności. Jeśli nie możesz zmienić sytuacji wokół siebie, a Twoje słowa odbijają się od ściany – niebo radzi: wycofaj swoją energię. Przestań ratować innych kosztem własnego zdrowia. Nadchodząca pełnia (26 października) będzie jedynie wielkim finałem tego procesu. Przyniesie uzdrowienie i ulgę tylko tym, którzy odważą się zrzucić z pleców cudze ciężary i stanąć we własnej prawdzie z miłością i światłem,
Dodaj komentarz
Komentarze