,, Metafora rydwanu jako klucz do zrozumienia siebie”
Opowieść o przebudzeniu
W samym sercu ogromnego, gęstego lasu, który starożytni mędrcy nazywali Mają – krainą złudzeń – stoi niezwykły złoty rydwan.Na gałęzi drzewa, pod którym zaparkowano pojazd, siedzą dwa ptaki. Jeden z nich nerwowo skacze z gałęzi na gałąź, dziobiąc owoce. Raz trafia na słodkie i śpiewa z zachwytu, by za chwilę skosztować gorzkiego owocu i z trudem dławić się goryczą. Drugi ptak siedzi nieruchomo wyżej. Jego pióra lśnią spokojnym blaskiem, a on sam jedynie patrzy na swojego towarzysza z nieskończoną miłością i ciszą.
Ten spokojny ptak to Słońce – Twój Atman, prawdziwa Jaźń. Ten drugi, jedzący owoce, to Twoje Ego, które zapomniało o swojej królewskiej naturze.Nagle nieruchomy ptak spogląda w dół, na rydwan. Wewnątrz, na miękkich poduszkach, drzemie Królewski Pasażer. To Ty. Kiedy otwierasz oczy, zdajesz sobie sprawę, że rydwan pędzi, choć nikt nie wydaje poleceń. Sytuacja w rydwanie jest napięta:
Pięć potężnych koni – Zmysły – rwie się w różne strony. Jeden koń, ognisty jak Mars , chce biec przed siebie, taranując przeszkody. Drugi, piękny i lśniący jak Wenus , co chwilę zbacza z drogi, kusząc resztę zapachem polnych kwiatów i obietnicą odpoczynku.W rękach Woźnicy (Intelekt ) drżą lejce. Lejce te, wykonane z delikatnej emocji, to Księżyc . Są mokre od potu i niepewności. Woźnica, choć sprawny niczym błyskotliwy Merkury , jest przerażony. Zna tysiąc technik powożenia, ale zapomniał, dokąd właściwie ma jechać. Brakuje mu szeptu mądrości starego Nauczyciela – Jowisza, który jako jedyny zna mapę gwiazd.
Rydwan trzęsie się na wybojach. Każdy kamień na drodze, każda kłoda i każda koleina to Saturn . Nie jest on wrogiem – on po prostu przypomina, że droga ma swoje prawa, a koła mają swoją wytrzymałość. Saturn uczy Woźnicę, że tylko spokój i dyscyplina uratują rydwan przed rozpadem.
W pewnej chwili, gdy rydwan o mało nie wpada w przepaść iluzji (którą na skraju drogi wyczarował dymiący Rahu, Pasażer – Słońce – odzywa się. Nie krzyczy. Jego głos jest jak głęboki pomruk ciszy:– Spójrz na mnie – mówi do Woźnicy.Gdy Woźnica (Twój intelekt) na moment przestaje walczyć z końmi i zwraca twarz ku Pasażerowi, spływa na niego spokój Jowisza. Lejce Księżyca przestają drżeć. Konie Zmysłów, czując pewną rękę, przestają się szarpać i zaczynają biec w jednym kierunku.
Ta opowieść dzieje się w Tobie w każdej sekundzie. Twoje planety w horoskopie to nie są wyroki – to opis Twojej załogi.
Może Twój Woźnica (Merkury) jest zbyt młody i potrzebuje więcej mądrości (Jowisza)?
Może Twoje konie (Zmysły) są zbyt silne dla cienkich lejców (Księżyca)?
Pamiętaj o dwóch ptakach na drzewie. Możesz biegać za owocami życia, płacząc i śmiejąc się na zmianę. Ale w każdej chwili możesz też spojrzeć w górę, na tego drugiego ptaka – na tę część siebie, która jest wiecznie wolna, spokojna i która po prostu... wie.
Dodaj komentarz
Komentarze